Wielkie dzięki za to, że odwiedzacie wciąż tę stronę, choć gospodarza zwykle nie ma w domu. Ot, po prostu dużo pracuję, a z Wami spotykam się przecież na koncertach. Bez względu na to, że według wielu z Was gram nie dość często, to i tak jest tego więcej niż w poprzednich latach. Co więcej zdarza się, że nasze honoraria pochodzą wyłącznie z biletów, a to znaczy, że ktoś je kupuje. Dlatego zwykle gramy do oporu, na ile starczy gardła, tak długo jak tylko daję radę usiedzieć na stołku, wdzięczny za to, że jesteście, bo grajek bez publiki jest jak długopis bez karabinu czy jeszcze jakieś inne coś bez czegoś.
Szesnastego dnia miesiąca Maja zagramy na antenie, choć to bardzo niewygodne, a już zwłaszcza kiedy wieje (……….. tu zostawiam trochę miejsca na Wasz śmiech, gdyż właśnie żartowałem). Antena będzie Trójkowa, a koncert na Myśliwieckiej, w studio im. Agnieszki Osieckiej, z publicznością jeśli zechce Wam się przyjść. Zagramy w ramach akcji (uwaga!) GWIAZDA ZA ABONAMENT, dlatego wejściówki będą po 5 (słownie: pięć) złotych polskich. Gościnną obecność na scenie zapowiedziała ( i – jeśli terminy pozwolą – mam nadzieję, nie odwoła) słynna tudzież jedyna w swoim rodzaju Grupa MoCarta, z pomocą której mam zamiar wykorzystać mój sopran koloraturowy domowej roboty. Ponieważ koncert promuje płytę Z CZWARTKU NA PIĄTEK, z niej też w większości pochodzić będzie repertuar, ale co się wydarzy naprawdę – sam jeszcze nie mam pojęcia. Tak czy inaczej, w imieniu swoim i współgrajków – serdecznie zapraszam!
Tymczasem płyta Z CZWARTKU NA PIĄTEK sprzedaje się, jak na krajowe warunki i samej płyty tak zwaną niszowość, zupełnie przyzwoicie. Tych z Was, którzy jeszcze jej nie znają pragnę poinformować, że jest to produkt wielofunkcyjny – można jej słuchać, użyć jako podstawki pod kufel, bądź zakłócać przy jej pomocy pracę policyjnych radarów. Jeśli więc lubisz piwo, prowadzisz samochód i ewentualnie jesteś ciekaw o czym śpiewam – bierz trzy sztuki od razu, a obaj wyjdziemy na swoje. W pakiecie promocyjnym dodajemy kawałek sznurka do podwieszenia na lusterku.
Wyżej wzmiankowana wielofunkcyjność sprawia, że to, co przez całe lata nie pasowało do niczego (czyli ja i moje śpiewanki), nagle zaczyna pasować do wszystkiego. Dlatego też istnieje duże prawdopodobieństwo, że w tym roku pojawię się na Spotkaniach Zamkowych w Olsztynie, a niedługo po tym na Przystanku Woodstock w Kostrzynie, by w obu tych miejscach pograć i popracować z młodzieżą. O konkretach napiszę gdy już je poznam. Na razie informuję, że oba zaproszenia przyjąłem i sam jestem ciekaw, czy rzeczywiście mogę się jeszcze do czegoś przydać – jeśli tak, to służę uprzejmie.
- Bukartyk
P.S. W poczekalni trójkowej Listy Przebojów na 44-tym miejscu zadebiutował song W WARSZAWIE SEN O SŁAWIE. Nie ma co prawda cech przeboju, ale wraz z autorem liczy na Wasze wsparcie.